
Dziennik z Uśmiechniętego Raju
Są tacy, dla których Uśmiechnięty Raj jest krainą marzeń. Dla mnie wymuszony uśmiech jest przerażającym grymasem. A „raj” z przymiotnikiem nie jest Rajem.
Dlatego będę notował wrażenia z tego naszego nie-raju w formie niecodziennego dziennika.
- AI (1)
- bezpieczeństwo (1)
- Donald Trump (6)
- Grenlandia (1)
- Grzegorz Braun (1)
- Iran (4)
- katastrofa (1)
- kryzys klimatyczny (1)
- lewackie doktrynerstwo (2)
- Łódź (1)
- Marcin Romanowski (1)
- NATO (2)
- neokolonializm (1)
- Nicolas Maduro (1)
- partie (1)
- polityka (1)
- polityka globalna (1)
- postkomunizm (1)
- powstanie styczniowe (1)
- społeczeństwo (6)
- symbole (1)
- szkolenia (1)
- Szwajcaria (1)
- tożsamość narodowa (2)
- Waldemar Żurek (1)
- Wenezuela (1)
- wojna na Bliskim Wsch. (5)
- wojna na Ukrainie (1)
- wybory (1)
-

Świat się zmienia liniowo, ład skokowo
Świat się zmienia. To jest oczywiste, gdyż zmiany są ciągłe i liniowe. Panta rhei. Natomiast…
-

Tylko ten niesmak w ustach
Miało być tak, że już nie będziemy się interesować polityką, która miała się skończyć wraz…
-

Irański rajd bez hamulców
Oczywiście Trump jest najlepszym kierowcą świata. Super. Widziałem wielu takich kierowców. Ich technika jazdy opiera…
