Dziwny ten pokój, bo taki kolorowy. Zupełnie odmienny od dotychczasowych, opartych na palecie barw mieszczących się między czernią i bielą. Aby było jeszcze dziwniej, wystawiłem lewy policzek na słońce i leniwie zamknąłem prawe oko, a lewe przymrużyłem, aby stworzyć coś w rodzaju kalejdoskopu, w którym zmieszałem barwy obrusu z barwami dywanu. Oczywiście gdzieś w tle…