Pamiętam, jak rozmawiałem z uczniami o konferencji monachijskiej z 1938 roku. Oczywiście pojawił się problem ustępstw wobec Hitlera. Dlaczego? – pytali. Bo normalni ludzie pragną ratować pokój za wszelką cenę. Ale nie uratowali. Przez ustępstwa zachęcili szaleńca do wielkiej wojny. To prawda, ale oni nie mogli tego przewidzieć. Nie możemy ich oskarżać, dlatego, że my…