Gdy więc okazało się, że Stany Zjednoczone napadły na Wenezuelę, porwały jej prezydenta wraz z żoną oraz zbombardowały stolicę, zapadło głuche milczenie. Nikt nie wiedział, co ma mówić, bo nie było dyspozycji, co należy myśleć. Dopiero później, gdy w mediach ukazały się poniżające zdjęcia Nicolasa Maduro eskortowanego przez amerykańskich żołnierzy, a prezydent Trump wygłosił płomienne…