Mamy już dwie wojny i powoli lepiej zaczynamy rozumieć język wojny niż pokoju. Dlatego postaram się wyjaśnić naszą absolutną niezdolność do zrozumienia wojny w Iranie językiem specjalnej operacji wojskowej.
I uderzenie – zniszczenie bazy danych o świecie
Wszystko zaczęło się od ataku na edukację. To było pierwsze uderzenie w naszą wiedzę o świecie. Jego celem było usunięcie z naszych umysłów bazy danych z podstawową wiedzą geograficzną, historyczną oraz zasadami logiki. To było coś jak naloty na systemy obronne przeciwnika – aby później można było bombardować główne cele już całkiem bezkarnie.
Uderzenie było skuteczne, gdyż dokonano go z zaskoczenia. W konsekwencji jestem pewien, że znaczna część naszej młodzieży nie ma pojęcia, gdzie jest Iran. Teheran uważają za drugie państwo, a Persja to już trzecie. I o taką właśnie dezorientację chodzi w pierwszym uderzeniu.
Myślę nawet, że w naszych szkołach i uczelniach mogą się teraz uczyć ludzie, którzy nie potrafią czytać i pisać. Kiedyś takie rzeczy były możliwe tylko w Ameryce. Nadal się do tego nie przyznajemy i dlatego nie badamy tego zjawiska. Udajemy, że tego nie ma, i ukrywamy prawdę, wydając masowo opinie o dysleksji i dysgrafii.
Przyjmuje się założenie, że jeżeli uczeń nie ma deficytów intelektualnych i nie umie czytać – to jest dysleksja. Ale to może oznaczać, że on się nie nauczył czytać. A dysgrafią można przykryć, że nie nauczył się pisać, dyskalkulią – że nie umie liczyć. W sumie chodzi więc o dysnihilię, że nie nauczono go niczego. W ten sposób zniszczono nasz system obronny.
II uderzenie – fala uderzeniowa szumu informacyjnego
I wtedy poszło drugie uderzenie: każdy głupek może w mediach społecznościowych wygłaszać bzdury jako mądrości. To wywołuje największe zniszczenia – porównałbym to do fali uderzeniowej skrajnej głupoty.
Działa to tak, że ja się na przykład znam na edukacji, bo mam duże doświadczenie. Na podstawie mojej wiedzy twierdzę więc, że nie można podwyższyć poziomu edukacji, obniżając wymagania. A jeżeli obniża się wymagania, aby obniżyć poziom młodzieży – to jest dywersja przeciwko polskiemu społeczeństwu.
No dobra i mogę sobie tak powiedzieć, ale 1500 osób napisze, że szkoła za dużo wymaga, a kolejnych dziesięć tysięcy, że nauczyciele nic nie robią, tylko wymagają, a tysiące jeszcze innych wygłoszą mądrość, że publiczna szkoła w ogóle nie jest potrzebna, bo sukces odnoszą ludzie bez wykształcenia. No i co?
To najbardziej destrukcyjne uderzenie w naszą wiedzę o świecie. Obecnie to jest to główne uderzenie. A jeżeli dodamy, że nikt nikogo nie słucha, bo wszyscy mówią – okaże się wówczas, że szum informacyjny skuteczniej niszczy prawdę i wiedzę niż cenzura.
III uderzenie – wysadzenie intelektualnych bezpieczników
Ale zaraz dokonano trzeciego uderzenia. W porównaniu do dwóch poprzednich – nie jest to uderzenie masowe, ale precyzyjne. Otóż ludzie mądrzy zazdroszczą głupcom popularności i zaczynają gadać głupoty, aby zwiększyć swoje zasięgi i zdobyć więcej lajków. Tłumaczą to sobie, że bezwartościowe jest bycie mądrym, jeżeli nikt ich nie słucha. Tak, ale w ten sposób wysadzono nam ostatnie bezpieczniki, gdyż ludzie, którzy powinni kalibrować system informacyjny, dając świadectwo prawdzie, włączyli się w proces wytwarzania szumu.
To jest zburzenie ostatniego schronu gwarantującego przetrwanie naszego narodu. Gdy czytam wypowiedzi profesorów, którzy zniżyli się do poziomu influencerów modowych – jestem po prostu przerażony. Po czymś takim nasze społeczeństwo jest nawet w stanie uwierzyć, że wydawanie pieniędzy na edukację jest marnotrawstwem, ale kupno F-35 jest inwestycją w przyszłość.
A jednak dość z tym pesymizmem. Mamy pewną szansę. Ostatnie wojny pokazały wprawdzie, że nic nie wiemy, ale ujawniły też, kto kim jest naprawdę. To jest zysk. W wielu wypadkach opadły patriotyczne maski. Okazało się, że podziały wcale nie przebiegają wzdłuż linii podziałów partyjnych, ale często całkiem w poprzek.
Wyobrażam więc sobie, że na tej podstawie będziemy mogli w przyszłości rozliczyć tych, którzy nas oszukiwali. Powinna powstać ponad podziałami wielka komisja do spraw kłamstwa. Stawaliby przed nią skruszeni oszuści: „Kłamałem w sprawie Afganistanu, kłamałem w sprawie Ukrainy i kłamałem w sprawie Iranu!”
Ale człowieku, dlaczego to robiłeś w sprawie wojen, w których Polska nie uczestniczyła?


Dodaj komentarz