Kategoria: refleksja


  • Jak pokonaliśmy sztuczną inteligencję?

    Poinformowany za pomocą SMS-a przez RCB, że będzie ślisko, wyszedłem z domu i było ślisko. Dobrze, że to wiedziałem, gdyż od razu poczułem się bezpieczniej. Nie uprzedzono mnie jednak, że zrobi się ciemno. A zrobiło się ciemno, bo było późno. Nikt mnie nie ostrzegł, więc poczułem się samotny i zaniedbany. Na szczęście przechodziłem obok Manekina,…

  • O to chodzi, aby nikt nie wiedział, o co chodzi

    Jestem tu, czyli w hotelu. Jest ciepło, choć na zewnątrz zrobiło się strasznie zimno. Nawet ja mam już dość tego zmieniającego się klimatu, w którym w zimie tak długo jest zimno. Trochę tak, ale nie aż tyle. W każdym razie jem śniadanie wliczone w cenę hotelu. Jest wcześnie rano, jeszcze przed ósmą, ale na śniadanie…

  • Niemyślenie abstrakcyjne 

    Są ludzie, którzy myślą, i są tacy, którzy nie myślą. Oczywiście mam na myśli myślenie abstrakcyjne, czyli wymyślanie czegoś nieistniejącego w rzeczywistości. Myślenie o tym, co jest, jest tylko przetwarzaniem danych.  Myślenie abstrakcyjne jest cechą wyłącznie ludzką. W archeologii było traktowane jako cecha graniczna człowieczeństwa. Przy tworzeniu sztucznej inteligencji też o to właśnie chodzi – o stworzenie…

  • Na początku roku apokalipsa zimna

    Jest zimno. Miało być ocieplenie, ale jest ochłodzenie, dlatego zmieniamy ideę na zmiany klimatyczne. Bo przedtem było ciepło, a teraz jest zimno.   W dawnych czasach mówiliśmy sobie, że klimat zmienia się co 7 lat. Ale wtedy to nie było jak Armagedon czy pandemia Covida. Teraz jest inaczej, bo oto nadciągają jeźdźcy apokalipsy. Myślę, że to…

  • 1 stycznia 2026 r. odczuwam lęk przed ideologicznym szaleństwem

    Musiałem się tego dnia na chwilę zatrzymać. Nie zrobiłem tego od razu, pomimo zmęczenia, ale później zacząłem się wyciszać i wygasać, aż się zatrzymałem. Spojrzałem wtedy przez okno balkonowe i zobaczyłem dwójkę rowerzystów brnących mozolnie przez śnieg, jak w zwolnionym filmie. To nawet nie byli kurierzy Glovo ani Ubera. Przez chwilę miałem więc wątpliwość, czy…

  • Niewypowiedziane życzenia do pierwszej gwiazdki

    Rozejrzałem się dyskretnie i, jak Boga kocham, to była ona — naprawdę pierwsza gwiazda wigilijna, właśnie ta, do której trzeba słać życzenia. Było ciemno, zimno i pusto. Bez śniegu, jedynie coś w rodzaju białego szronu podkreślało brudne barwy ulicy. Całe niebo było granatowo-czarne, bez śladu innych gwiazdek, i tylko ona jedna. Przez ostatnie lata wigilijne…

  • Refleksja o zmieniającej sie codzienności

    Może więc teraz należy uniknąć starych błędów i spróbować utrwalić ten nasz obecny czas, póki jeszcze jest? Wracając tamtego dnia samochodem z pracy, uświadomiłem sobie, że teraz żyję w zupełnie innym świecie niż wtedy, gdy jeździłem tramwajem przez ulice komunistycznej Łodzi. To jest oczywiste, a jednak bardzo rzadko się nad tym zastanawiam. A przecież jest…

  • Skąd oni biorą nasze elity?

    Śnieg już w tym roku był, ale tylko na chwilę i się rozpłynął, ale wciąż czuć zimę, która tak jakby się zawahała i zatrzymała się na granicy zera, ale w każdej chwili może ruszyć, być może jeszcze na święta. Chciałbym, aby tak było, jak wtedy, gdy święta były przykryte białym puchem, który iskrzyły w świetle…